Anioł wciąż inspiruje

Zapraszamy do zapoznania się ze świadectwami Braci Postulantów naszego Zakonu. Dzielą się swoimi refleksjami nad aktualnością przesłania jakie płynie z życia pierwszego świętego Rodziny Karmelu:

Prawdziwy Karmelita

            Święty Anioł z Sycylii, jest bardzo ważną postacią w historii zakonu karmelitańskiego. Czas jego życia przypada na przełom XII – XIII wieku, zapewne znajdował się on wśród pierwszych zakonników którzy przenieśli się     z terenów Królestwa Jerozolimskiego do Europy. Obecnie obchodzimy Jubileusz  związany z 800 – leciem, jego męczeńskiej śmierci. Jest to dobra okazja, aby zastanowić się nad tym jakie, przesłanie niósł z sobą ten święty zakonnik, oraz co człowiek współczesny może wynieść z historii jego żywota.

            Po pierwsze należy spojrzeć na to, jak wyglądało jego życie w zakonie. Według dostępnych podań był on człowiekiem o wielkiej sile ducha który nie tylko zachowywał nakazane w regule zakonnej posty ale, sam dokładał sobie dodatkowe wyrzeczenia. Dodatkowo  wiemy,iż spędził on długi czas żyjąc w odosobnieniu na pustyni. Ten wzór ascetycznego życia może być szczególnie istotny w dzisiejszych czasach, gdyż obecnie świat nastawiony jest na konsumpcjonizm i natychmiastowe zaspokajanie własnych potrzeb. Nie chodzi tu oto abyśmy teraz wszyscy zamieszkali w pustelniach, lub nasze łóżka zamienili na deski z sianem. Powinniśmy tutaj zmusić się raczej do refleksji nad tym czy w obecnych czasach, nie staliśmy się niewolnikami naszych ciał, gonią za ciągły zaspokajaniem zachcianek.

            Istotną częścią żywota św. Anioła jest również jego działalność misjonarska na Sycylii. Kiedy nasz święty przybył na tą wyspę, sytuacja  wyglądał bardzo źle. Rozpowszechniała się tam herezja katarska, a ludzie powszechnie akceptowali rozpustę. Św. Anioł podejmując swoją działalność misyjną pokazuje się,jako człowiek który z jednej strony nie boi mówić się prawdy, ale też nie głosi jej po to by wyśmiać czy poniżyć innych, lecz z miłości do nich. Ta postawa może być szczególnie ważna w naszych czasach, kiedy to  bardzo łatwo akceptujemy pewne zło z powodu tego iż jest to popularne lub też jedynie naśmiewamy się z ludzi którzy zagubili się w danym grzechu.

            Mówiąc o św. Aniele nie można pominąć jego męczeńskiej śmierci. Możemy się teraz zapytać o to jaka wartość w życiu jest dla nas najważniejsza. Zapewne padły by różne odpowiedzi takie jak: zdrowie, rodzina, kariera a może nawet Bóg. Św. Anioł jest właśnie przykładem człowiekiem którego największą wartością była wiar w Boga, co dobitnie ukazał umierając głosząc Słowo Boże. Nie chodzi mi o to że wszyscy powinniśmy zginąć jak męczennicy, ale o to abyśmy  zmusili się do refleksji nad tym,jak wygląda nasza hierarchia wartości i czy na pewno jest ona właściwa.

            Prawdą jest to że Św. Anioł żył bardzo dawno temu, jednak prawdą jest też to iż swoim życiem ukazuje nam ponadczasowe przesłanie o potrzebie miłowania bliźnich i Boga. 

Michał

Odważny wyznawca

5 maja 2020 roku rozpoczęliśmy rok jubileuszowy 800 – lecia śmierci pierwszego męczennika karmelitańskiego.

            Św. Anioł Sycylijski, bo to o Nim mowa, kim był ten jeden z pierwszych karmelitów który był w pierwszej grupie braci którzy w XIII w. przybyli do Europy. Św. Anioł był świadkiem Ewangelii, był człowiekiem niezwykle pokornym, który oblekł się w zbroje Bożą, w Cnoty Boskie takie jak sprawiedliwość, wiara, zbawienie, słowo Pana, które były najważniejsze w Jego życiu.

Pewnego dnia św. Anioł udał się na pustynie, pozostał tam poszcząc i umartwiając się przez 5 lat. Po tych 5 latach modlitwy i umartwień przyszedł do Niego sam Jezus Chrystus i powiedział Mu ze musi iść do Jerozolimy i tam poniesie śmierć męczeńską za wiarę. Umrze za to że upomni tego, który dopuszcza się strasznego grzechu. Co robi św. Anioł? Pada na kolana przed Panem i z wielką pokorą przyjmuje Jego słowo. Jakże przykład tego św. męża jest nam dzisiaj potrzebny. My często modlimy się jak jest dobrze, jak wszystko idzie po naszej myśli. Ale gdy przychodzi jakiś kryzys, jakieś trudności nie umiemy tego przyjąć. Buntujemy się, jesteśmy źli na Pana Boga, łatwiej nam przyjąć dobro ale zła już przyjąć nie chcemy. 

            Uczmy się od św. Anioła przyjmować wszystko z wielką pokorą co nas spotyka. Może czasami jest trudno przyjąć jakiś ból, jakieś przykre doświadczenie, ale nauczmy się bezgranicznie ufać Bogu tak jak św. Anioł. Bóg wie co jest dla nas dobre i im więcej dostaniemy od Boga radości starajmy się tak jak św. Anioł być bardziej pokorni i pobożni.

Piotr

Święty męczennik

            Święty Anioł, pierwszy męczennik karmelitański, jest postacią nie tylko historyczną, ale mityczną za razem. Nie sposób zaprzeczyć autentyczności jego Żywota, ale narosło wokół  niego tyle legend, że można się zastanawiać, czy mimo to św. Anioł jest świętym, którego żywot warto naśladować w obecnych czasach? Myślę że tak, co więcej jestem przekonany, że nawet warto. Jednak co z historii jego życia  może wykorzystać człowiek współczesny w swoim życiu?

            Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na fakt, że św. Anioł umarł śmiercią męczeńską. Taka śmierć jest dowodem miłości doskonałej, ponieważ dajemy Bogu to co mamy najcenniejsze w naszym ziemskim życiu, czyli dar życia. Uważam, że to jest pierwsza rzecz, którą współczesny człowiek może z tego żywota wynieść. Nie każdy ma ponieść śmierć za wiarę, ale każdy dla Boga powinien umieć wyzbyć się  rzeczy najcenniejszych dla niego. Mimo iż większość cudów św. Anioła jest raczej pewnego rodzaju narzędziem literackim to i nich współczesny czytelnik powinien wysunąć  wnioski na temat tego jak powinien postępować. Po pierwsze św. Anioł zawsze „czynił” cuda, by pomóc drugiemu człowiekowi i po drugie nie przywłaszczał sobie tego co zrobił Bóg, którego prosił. I to jest to co powinniśmy czynić. Zawsze nieśmy pomoc drugiemu człowiekowi i nie żądajmy podziękowań, ani niczego w zamian. Nie jest to postawa popularna w dzisiejszym świecie tak przepełnionym postawą „moje dobro jest najważniejsze”, dlatego my jako chrześcijanie musimy się jej stale uczyć i propagować.   W Żywocie czytamy, że św. Anioł po powrocie z pustyni, gdzie kontemplował Boga i gdzie ukazał mu się Jezus, upadł na kolana i z wielką pokorą powitał Przeora. Posłuszeństwo jest bardzo ważną cnotą. I tego uczy nas święty, aby nawet w obliczu wielkich rzeczy, bo trzeba postawić sprawę jasno, że nie każdemu objawia się Zbawiciel Świata, zachować posłuszeństwo względem przełożonego, ale nie tylko, posłuszeństwo człowiek współczesny winien zachować również w stosunku rodziców, starszego rodzeństwa, znajomego z pracy, który dziś przewodniczy projektowi, czy względem współmałżonka.

            Jak wspomniałem Święty  Karmelita jest wzorem. Może wzorem z historią, która obrosła w wiele mitów i półprawd to jego życie jest wzorem do naśladowania, z którego człowiek powinien wyciągnąć jak najwięcej dla swojego pożytku i społeczności w której żyje. Niech Maryja Pani naszego Zakonu Wspomaga nas w dążeniu do doskonałości, którą osiągnął święty Anioł, pierwszy  męczennik karmelitański.

Piotr

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter