Św. Anioł – żywa reguła zakonna

Dnia 17 września w całym Zakonie karmelitańskim obchodzimy święto św. Alberta z Jerozolimy. To właśnie ten święty Prawodawca naszego Zakonu, wskazał drogę jaką mają iść zakonnicy, aby osiągnąć Zbawienie zawartą w Regule Zakonu Braci NMP z Góry Karmel . Pierwszy, który osiągnął świętość na tej drodze jest św. Anioł, który otwiera cały pochód świętych i błogosławionych Rodziny Karmelu, jako pierwszy kanonizowany karmelita. 

Św. Anioł Jerozolimski staje przed naszymi oczami jako wzór wypełnienia Reguły Karmelu. Została spisana przez patriarchę Alberta jeszcze za jego życia, stanowiąc swoisty „dokument” życia pierwszych mnichów na Górze Karmel, które regułodawca obserwował. Anioł, należąc do pierwszego pokolenia karmelitów, został wysłany jako przedstawiciel nowej rodziny zakonnej, celem zatwierdzenia konstytucji u papieża Honoriusza III.

Aby poznać o. Anioła, należy zagłębić się w duchową treść karmelitańskiej reguły, według której żył, pozostawiając wzór dla swoich współczesnych i przyszłych braci. Młody Anioł doskonale zdawał sobie sprawę z celowości życia człowieka i kierując się głębokim pragnieniem poszukiwania Boga i zjednoczenia z Nim, wstąpił do tworzącego się Karmelu.
To właśnie tam, w szczególnym środowisku modlitwy, ciszy, skupienia i samotności, wyszedł na spotkanie Boga Żywego.

Samotność Karmelu wyraża się najdosłowniej w oddzielnych celach- cellula separata, gdzie „każdy zakonnik winien przebywać sam (…), rozważając dniem i nocą Prawo Boże oraz czuwając na modlitwie” [Reguła, VIII]. Przeżywanie „osobistej pustyni” toczy się równolegle z życiem wspólnotowym, w posłuszeństwie przełożonym i braterskiej miłości, tworząc klimat „twórczego napięcia”, życia prawdziwie pustelniczego i pełnego wyrzeczeń. Zewnętrzna samotność byłaby jednak bezwartościowa bez jej wewnętrznego wymiaru i nie może być celem samym w sobie. Stanowi raczej pewien „sposób bycia”, tworząc właściwą przestrzeń do realizacji zasadniczych dążeń- jednoczenia się z Bogiem, w sposób szczególny poprzez rozważanie Pisma i modlitwę. Cela jest symbolem wnętrza, do którego umysł powinien powrócić, gdy jest rozproszony. Samotność jest konieczna, aby „powrócić do siebie” i komunikować się z innymi, aby pozostać osobą autentyczną i otwartą na ludzi.

Cela jest miejscem, w którym dokonuje się codzienna rzeczywistość walki duchowej. Św. Albert, formułując treść Reguły, odwoływał się często do listów pawłowych. Tak też uczynił, mówiąc o prowadzeniu życia duchowego- walce wewnętrznej, przeciwstawianiu się własnym wadom i pokusom. Podejmując to wezwanie, wprowadził je w miejscu, gdzie najwyraźniej wyłania się pustelnicza orientacja proponowanego stylu życia. Każdy karmelita, także o. Anioł, czyni to ze świadomością swej natury żołnierza wezwanego do „przywdziania zbroi Bożej”. Wspólnota nie może żyć bez pokarmu, a tym szczególnym duchowym pożywieniem jest Boże Słowo, rozważane „dniem i nocą”. Technicznym określeniem tej praktyki jest lectio divina, co oznacza nie tylko czytanie świętych tekstów, ale także postawę otwartości i wierności Słowu.

Ukształtowany w takim duchu o. Anioł, dodatkowo wsparty doświadczeniem życia w Karmelu, został wysłany z misją głoszenia najpierw do Aleksandrii w Egipcie, a następnie na Sycylię. Wtedy ukazały się jawnie owoce jego życia duchowego, zjednoczonego z Bogiem. Podziwiane przez uczonych i dostojników zdolności kaznodziejskie karmelity były obrazem jego bogatego wnętrza, „bo z obfitości serca mówią usta” (Łk 6,45). To dlatego nie bał się występować w obronie Bożego prawa, ewangelizując i nawracając. Ostatecznie poświadczył swoją wiarę przez oddanie życia, upominając katarskiego rycerza za kazirodczy związek. Zaatakowany przed kościołem św. Filipa i Jakuba, umarł cztery dni później, 5 maja 1220 r. w skutek otrzymanych pięciu głębokich ran.

Szukanie bliskości Boga doprowadziło o. Anioła do największej ofiary- oddania własnego życia, którą już złożył na ołtarzu Karmelu, a którą podpisał własną męczeńską krwią. Anioł jest dla nas dzisiaj prawdziwie heroicznym znakiem wierności Bogu, świętości życia i realizacji karmelitańskiego powołania, którego męczeństwo wykracza poza kontekst historyczny, stając się ciągłym, prorockim wezwaniem do rozpalenia serca żarliwością o chwałę Pana, Boga Zastępów.

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter